Powrót

Nadszedł dzień wyjazdu. Spakowaliśmy się, odstawiliśmy Kaloszka i wsiedliśmy na pokład naszego Bintera. Pomachaliśmy z góry Lanzarote, którą przez ten czas dosyć polubiliśmy. Po 40 minutkach byliśmy u siebie na Gran Canarii. Jeszcze tylko taxi i Welcome Home
I to byłoby na tyle, jeśli chodzi o naszą krótką wyprawę na Lanzarote. Koniec wycieczki, koniec [...]

Rozrywki różne

W ramach relaksu chodziliśmy pogrzać się w przyhotelowym SPA. Ostatnio polubiłam tę formę moczenia się w wodzie A było to szczególnie miłe podczas naszego pobytu, bo temperatury na zewnątrz nie sprzyjały raczej wygrzaniu się. No i ten wciąż siąpiący deszczyk. Na wymarzone wakacje to raczej ta pogoda się nie nadawała. My oczywiście nie narzekaliśmy, [...]

Stop beeping

Zwiedzanie zwiedzaniem, ale oczywiście nie spędzaliśmy naszych dni tylko na tym. Na przykład siedzieliśmy też czasem w pokoju hotelowym. I czasem nam się nudziło. Szczególnie zaś mężusiowi. A w pokoju było coś co go bardzo korciło - a mianowicie: Sejf hotelowy.
Cóż, jak to facet - zestaw guziczków, kombinacje cyfr. Mój misiaczek przyciskał, resetował, kasował, no [...]

Ostatni Cesar

Naszym ostatnim punktem na trasie Cesara był kaktusowy ogród - Jardin del Cactus. Pewnie byśmy tam nie poszli, ale zakupiliśmy sobie karnet dla zwiedzających (zresztą nawet korzystny) i on obejmował też tę kaktusiarnię.
Tuż przed wejściem do ogrodu stoi ogromny, zielony kaktus, wykonany z metalu. Z daleka pewnie nawet można się nabrać i pomyśleć, że to [...]

Islote de Hilario

W tym miejscu do dnia dzisiejszego można odczuć działanie wulkanów. Zaledwie kilka metrów pod powierzchnią ziemi temperatury sięgają nawet 400 stopni Celsjusza. Oczywiście zostało to należycie wykorzystane. Przede wszystkim otwarto tu restaurację (rzecz jasna projektu Cesara M.), w której główną atrakcją jest grilowane mięso z naturalnego grila - upieczone z wykorzystaniem ciepła z wnętrza ziemi.
Dodatkową [...]